I
Raz pewien żołnierz sobie żył,
odważny i zawzięty,
lecz cóż?... zabawką tylko był
z papieru był wycięty.
Choć zmieniać świat i zwalczać zło
niezmiernie był gotowy
lecz nad łóżeczkiem wisiał, bo
był tylko papierowy.

II
Pod kule chętnie by, jak w dym,
szedł za was bez namowy,
i mieliśmy sto pociech z nim -
był przecież papierowy.
I nigdy mu nie zwierzał sztab
tajemnic swych wojskowych.
A czemu tak? Dlatego tak,
że był on papierowy.

III
Wyzywał los, w pogardzie miał
tchórzliwych marudrów,
i "Ognia! Ognia!" ciągle łkał
choć przecież był z papieru.
Niejeden wódz już w ogniu znikł,
niejeden szeregowy...
I poszedł w ogień...
Zginął w mig
Nasz żołnierz papierowy



Kontakt z zespołem: tel. 604 933 337, e-mail:fshut@poczta.onet.pl

Klub Dobrej Muzyki - Polecamy!
Copyright 2006 © www.luba.int.pl
Ostrołęka