I Raz pewien żołnierz sobie żył, odważny i zawzięty, lecz cóż?... zabawką tylko był z papieru był wycięty. Choć zmieniać świat i zwalczać zło niezmiernie był gotowy lecz nad łóżeczkiem wisiał, bo był tylko papierowy.
II Pod kule chętnie by, jak w dym, szedł za was bez namowy, i mieliśmy sto pociech z nim - był przecież papierowy. I nigdy mu nie zwierzał sztab tajemnic swych wojskowych. A czemu tak? Dlatego tak, że był on papierowy.
III Wyzywał los, w pogardzie miał tchórzliwych marudrów, i "Ognia! Ognia!" ciągle łkał choć przecież był z papieru. Niejeden wódz już w ogniu znikł, niejeden szeregowy... I poszedł w ogień... Zginął w mig Nasz żołnierz papierowy
|

Kontakt z zespołem: tel. 604 933 337, e-mail:fshut@poczta.onet.pl
Copyright 2006 © www.luba.int.pl Ostrołęka
|